sobota, 23 czerwca 2012

Rozdział 5

Justin poszedł na wywiad, Alan spokojnie spał w swoim łóżeczku ja leżałam też w łóżku z nudów postanowiłam wejść na Twittera

"Jestem chora :| Justin życzę powodzenia"
"Leżę sobie w łóżku i się nudzę. CZAS NA PYTANIA"

Dodałam 2 tweety i zostałam zasypana pytaniami odpowiedziałam tylko na 5 które mi się nasunęły

1.Jak wam się układa z Justinem? Jak się poznaliście?
Odp; Układa nam się dobrze mimo że czasami mamy problemy to radzimy sobie. Poznaliśmy się w parku na ławce Justin pomógł mi w pewnej sprawie

2. Czy za nim zostałaś dziewczyną Justina byłaś Belieber?
Odp; Pewnie że byłam Belieber od 3 lat kochałam go jako idola a teraz kocham go jako chłopaka. Ja nadal jestem Belieber i nie zamierzam tego zmieniać :)

3.Ile masz lat i co lubisz robić?
Odp; Mam 15 lat, lubię śpiewać i tańczyć.

4.Czy myślałaś kiedyś o nagraniu wspólnej piosenki lub płyty razem z Justinem?
Odp: Więc o piosence myśleliśmy razem i to zrobiliśmy ale to niespodzianka a płyta? To może kiedyś :)

5. Dlaczego zakochałaś się w Justinie?
Odp: Tego nie da się wytłumaczyć. To jest miłość. To tak jakby zapytałaś mnie dlaczego oddycham :)

Po odpowiedziach wyłączyłam Twittera i właśnie wtedy do pokoju weszła Pattie
-Hej Vicki, widzę że Alan śpi?
-Tak śpi ja chyba też się prześpię bo jestem zmęczona i źle się czuję
-Nie dziwię się masz chyba temperaturę bo jesteś cała rozpalona. Brałaś jakieś tabletki?
-Tak wzięłam wszystkie które mi lekarz przepisał
-Dobrze to ty się prześpij a ja ogarnę trochę dom
-Ok- Powiedziałam i poszłam spać.

<Justin w czasie wywiadu> 

Redaktor; Justin opowiedz nam coś o swojej nowej wybrance serca. Jak ona się wgl. nazywa?
Justin; Więc nazywa się Victoria ma 15 lat jest brunetka mniej więcej w moim wzroście jest po prostu idealna
Redaktor: Więc jest od ciebie młodsza. Okey. Czy różnica wieku jaka was dzieli przeszkadza ci ?
Justin: Nie w miłości nie ma wieku zawsze to mówiłem że miłość nie zna wieku i tak właśnie jest w naszym przypadku Kochamy się nie zważając  na wiek.
Redaktor: W pełni cię rozumiem. A powiedz nam jak się poznaliście?
Justin: To bylo w parku na ławce była gdzieś 1 w nocy poszedłem tam aby się wyciszyć odpocząć od tego wszystkiego ona siedziała na ławce na której zawsze ja siadałem więc zagadałem do niej ona siedziała tak sama z wózkiem u boku w którym był jej młodszy braciszek. Rozmawialiśmy tak chyba do 3 w nocy ona nie miała się gdzie podziać bo miała problemy z ojcem więc zaproponowałem jej że może na jakiś czas u mnie zamieszkać ona się zgodziła i wtedy się wszystko zaczęło
Redaktor:Wszystko to brzmi jak w bajce. Ale jak fanki reagują na wasz związek?
Justin: Reakcja fanek jest różna większość fanek akceptuje nasz związek i cieszy się naszym szczęściem ale są też nie liczne fanki które obrażają Vicki lecz ona na szczęście się tym nie przejmuje.

<Vicki> 

 Gdy wstałam Alana nie było w jego łóżeczku ja lepiej się już czułam więc przebrałam się i zeszłam na dół. Weszłam do salonu tam siedział Justin, Pattie i Alanek wszyscy razem się bawili
-Hej Kochanie, czujesz sie już lepiej? -Zapytał Justin dając mi buziaka
-Tak już dużo lepiej a jak ci poszedł wywiad? Na pewno świetnie przecież to już chyba twój setny wywiad
-A wszystko świetnie a wiesz że pytali mnie nawet o ciebie
-O tak będę musiała zobaczyć sobie na necie co tam powiedziałeś
-Dobrze dzieci to ja idę się przespać bo jestem zmęczona a was zostawiam Alana tez położę - Powiedziała mama Justina wzięła na ręce Alana i poszła a my zostaliśmy tylko we dwoje
-Więc Vicki zostaliśmy we dwoje ... a wiesz  że dzisiaj jest dzień chodzenia bez stanika?
-Hahahahha nie wiedziałam Justin ty to o tych rzeczach chyba wszystko wiesz
-Więc wiesz mogę ci pomóc go zdjąć
-Nie trzeba. Dla ciebie najlepszy dzień był by dzień chodzenia nago
-A wiesz że możemy sobie taki dzień urządzić
Powiedział Justin podszedł do mnie i zaczęliśmy się całować, on powoli mnie rozbierał ja go, pieściliśmy swoje ciała w końcu byliśmy cali nago ja zaczęłam bawić się Jerrym a Justin ssał moje sutki. Po chwili igraszkach ?Justin wszedł we mnie zaczął powoli aż w końcu przeszedł do coraz szybszych ruchów, doszłam a zaraz po mnie Justin chwilę później Jerry wyszedł ze mnie znowu pieściliśmy swoje ciała i nagle mi się przypomniało coś
-Justin czekaj przypomniało mi się że Alan będzie miał w sobotę roczek a jest poniedziałek
-Vicki zajmiemy się tym później
Powiedział Justin nie przestając mnie dotykać. Po wszystkim poszliśmy się umyć i razem usiedliśmy na kanapie włączając TV.
-Było świetnie
-Tak takie dni możemy sobie częściej robić
-Z miłą chęcią - Powiedział Justin i mnie pocałował

__________________________

Więc mamy 5 rozdział miałam go rozłożyć na dwa rozdziały ale wiem że ostatni był krótki więc jest jeden długi. W czasie pisania pomyślałam że zrobię trochę BieberPorno mam nadzieję że wam się podoba :) Hahahah :) Jak zawsze proszę o komentarze :) Jeśli chcecie być informowani o nn to w komentarzach podajcie swoje Twittery :) Teraz troche tak poza temat opowiadania jak wam się podoba płyta Justina Believe? Jak dla mnie jest SUPER <3

czwartek, 14 czerwca 2012

Rozdział4-Wywiad

Gdy wstaliśmy obok na stoliku leżało śniadanie z karteczką na której było napisane "Drogie dzieci tutaj wam zostawiam śniadanie. Smacznego! Justin nie zapomnij o dzisiejszym wywiadzie w TV. Mama"
-Vicki dzisiaj niestety muszę was zostawić bo mam wywiad
-Dobrze rozumiem- Powiedziałam cała zachrypnięta
-Justin daj mi jakąś tabletkę bo głowa mi pęka- Powiedziałam ziałam a Justin poszedł i mi przyniósł to o co go po prosiłam
-Chyba się rozchorowałaś, musimy jechać do lekarza
-Nie Justin to po prostu zwykły ból głowy
-Nie nie wstawaj ubieraj się ja zrobię to samo i ubiorę Alana i jedziemy
-Skoro nalegasz- Powiedziałam i z trudem wstałam się ubrać. Jechaliśmy w aucie i przypomniało mi się że moją kartę zdrowia mam u taty w domu
-Justin musimy jechać do domu mojego ojca po kartę zdrowia
-Dobrze wejdę z tobą do domu gdyby twój tata robił jakieś problemy
-Dobrze Justin. Dziękuję jesteś kochany- Powiedziałam i dałam mu buziaka. Podjechaliśmy pod dom trochę się bałam tam wejść. Szłam pierwsza a zaraz za mną Justin weszłam do kuchni gdzie zastałam nagiego tatę i jakąś kobietę ten widok był obrzydliwy nie mogłam na to patrzeć
-JAK MOŻESZ????!!!!- Krzyknęłam i pobiegłam na górę a Justin za mną
-Vicki wszystko okey?
-Nie Justin nic nie jest okey- Powiedziałam a on mocno mnie przytulił.
Zabrałam moją i Alana kartę zdrowia wzięłam też resztę ciuchów które tutaj zostały i poszliśmy  z powrotem do auta. Pojechaliśmy do lekarza przepisał mi leki powiedział że to grypa i że przez tydzień mam nie wychodzić z łóżka. Wykupiliśmy wszystkie potrzebne leki i wróciliśmy do domu. Zaraz gdy weszliśmy Justin dał mi leki i kazał iść się położyć
-Vicki ja dzisiaj mam ten wywiad więc zadzwonię do mamy żeby przyszła zająć się Alanem
-Justin ale ja nie chcę zawracać twojej mamie głowy ona ma swoje sprawy - Powiedziałam leżąc w łóżku a Just usypiał Alana
-Ale dla niej to nie problem ona bardzo kocha dzieci i zapewne chętnie zajmie się Alankiem. To zadzwonisz bo ja usypiam małego?
-Okey
Powiedziałam i wzięłam do ręki telefon Justina bo ja nie miałam numeru Pattie
*Rozmowa z Pattie*
-Cześć Pattie  z tej strony Vicki mam pytanie
-Cześć Vicki tak słucham?
-Bo zachorowałam i muszę leżeć w łóżku a Justin ma dzisiaj ten wywiad i nie ma się kto zająć Alanem więc może ty byś nam pomogła?
-Pewnie nie ma sprawy za godzinkę będę u was
-Mamo weź jakieś ciuchy to zostaniesz na dłużej- Powiedział Justin
-Dobrze to dziękuje Pattie do zobaczenia
-Do zobaczenia dzieci
-Dobrze to ja już idę na wywiad a ty zaczekaj na moja mamę
Powiedział Justin pocałował mnie i poszedł do "pracy!"
______________________
Więc to juz jest 4 rozdział! :) Mam nadzieję że wam się spodoba ;) Dzisiaj a właściwie zaraz dodam jeszcze jeden rozdział ;) Jak zawsze oczywiście proszę o komentarze. Dziękuję za zostawione dotychczas ! Do zobaczenia! ~Wiks!

środa, 13 czerwca 2012

Rozdział3- Poznaj moją matkę

Justin zszedł na dół się ubrać ja zrobiłam to samo u siebie w pokoju Alan właśnie się obudził gdy już byłam gotowa więc wzięłam go na ręce i zeszłam na dół. Na dole czekała już mama Justina lecz samego Justa jeszcze nie było bo się ubierał.
-Dzień dobry! Jestem Victoria. A to jest Alan. Miło mi panią poznać
-Hej mama Justina. Mogę wziąć małego na ręce?
-No pewnie - Powiedziałam i dałam Alana mamie Justa
-JUSTIN CHODŹ JUŻ BO SIĘ SPÓŹNIMY!- Krzyknęłam a Justin przyszedł wyglądał jak zawsze boosko *_* Pożegnaliśmy się z Alanem i mamą Justina i poszliśmy na seans. Lecz nie wszystko poszło po naszej myśli gdy byliśmy pod kinem zaatakowali nas fanki Justina rozumiałam je chciały parę autografów, zdj. rozumiałam to wszystko bo sama kiedyś byłam tylko jego fanką więc zostawiłam ich samych i stanęłam sobie na boku. Po 10 minutach takiego stania co raz bardziej się wkurzałam mieliśmy tylko 5 minut a te fanki nie dadzą  Justinowi spokoju czy teraz już zawsze tak będzie jak gdzieś będziemy chcieli wyjść? Nie mogłam już wytrzymać więc pobiegłam do domu Justin nawet nie zauważył że mnie nie ma w pewnym momencie zaczął padać deszcz biegłam tak ze łzami w oczach cała mokra aż w końcu dotarłam do domu Justina. Weszłam do środka pobiegłam do mojego pokoju położyłam się na łóżku i płakałam w poduszkę miałam już powoli dosyć raz przyjaciele Justina którzy mnie obrażają teraz wypad do kina z Justinem zniszczony przez fanów co jeszcze? Leżałam tak cała mokra zimno mi było ale nie miałam siły się przebierać nagle do pokoju wszedł Justin już przebrany usiadł koło mnie przytulił mnie mocno i nie puszczał chyba przez 10 minut
-Już okey? -Zapytał dalej trzymając  mnie w uścisku
-Tak. przepraszam ze tak uciekłam bez słowa ale miałam dość fanek miał to być nasz wieczór tylko we dwoje w końcu dopiero co zostaliśmy parą mieliśmy to uczcić ale jak zawsze coś musiało nam to popsuć ja rozumiem cię masz fanki itd... ale chyba mamy prawo mieć chwilę prywatności! Jeśli tak to ma wyglądać yo ja nie wiem czy dam radę nie mam nerwów na to
-Rozumiem cie i nie gniewam się też na twoim miejscu bym się wkurzył ale niestety tego ja nie mogę opanować żeby podchodziły do mnie i nie gadały ja nie mam nad tym kontroli ja też chciałem ten wieczór tylko z tobą we dwoje spędzić nie spodziewałem się tego obiecuje następnym razem będzie inaczej będzie ochrona i będziemy sami. Słuchaj Vic co do naszego związku..
-Dobrze postaram się jakoś to wytrzymać! Co do związku uważasz że to nie ma sensu? Fanki mnie nie lubią? O co chodzi?
-Nie nie o to chodzi to ma sens i to wielki bo cię Kocham tylko chce wiedzieć czy chcesz ukrywać nasz związek czy nie ?
-Właśnie już też to przemyślałam i nie chce ukrywać bo później będzie znowu afera wiem ze będą mnie hejtować niektóre fanki będą mnie akceptować ale ty jesteś tego wszystkiego warty! - Powiedziałam i pocałowałam Justina
-Mała idź się przebrać bo będziesz chora! Jesteś cała przemoczona! - Powiedział Justin dał mi buziaka w czoło i poszłam się przebrać a on czekał na mnie na łóżku. Gdy wyszłam Justin z telefonem w ręku cały czas siedział gdzie przedtem.
-Już jestem - Powiedziałam wtulając się w Justa
-O to super bo chcę z tobą fotkę sobie zrobić - Powiedział Justin zrobił nam zdjęcie i wrzucił je na twittera podpisując "To ona skradła mi serce! Znowu zajęty @OfficialVictoria " Byłam zadowolona że Justin to zrobił później dodał jeszcze jednego tweeta "Proszę was nie obrażajcie jej! Ona jest dla mnie wszystkim! Idziemy spać Pa do jutra!  " Justin jest naprawdę słodki pisząc coś takiego. Chcieliśmy się przekonać co teraz dzieje się na moim twitterze więc weszłam a tu milion obserwujących i pełno tweetów typu "Szczęścia" "Powodzenia" "Słodko razem wyglądacie" Było tego naprawdę mnóstwo ale nie odpisywałam na żaden napisałam tylko tweeta "Justin jesteś mój! Kocham cię <3 " Później przyszła do nas mama Justina razem z Alanem który już spał więc położyła go do łóżeczka ja wstałam i pocałowałam mojego młodszego braciszka
-Justin odprowadzisz mnie do domu? -Zapytała Mama Justina
-Nie mamo śpij dzisiaj u nas przecież wiesz że pokój dla ciebie tutaj jest
-Dobrze synku to ja idę spać wy tez już się połóżcie Pa !
Powiedziała i poszła. Ja i Justin postanowiliśmy już iść spać bo było późno Justin jeszcze tylko ucałował Alana w policzek i położył się obok mnie na łóżku.
____________________________
Więc postanowiłam jeszcze dzisiaj dodać rozdział mam jakąś wenę ;) Mam nadzieję że wam się spodobał ;) Jak zawsze proszę o komentarze ! Jutro kolejny rozdział! Dobrej nocy wszystkim życzę! Dobranoc! ;** ~Wiks!

Rozdział2-Nienawidzę ich!

-Przepraszam...- Powiedzieliśmy równocześnie z Justinem, policzki mi sie zaczerwieniły, nie zrobiliśmy nic z tym pocałunkiem zostawiliśmy tą sprawę w spokoju. Justin poszedł się bawić z Alanem a ja gotowałam obiad.
-Chłopacy obiad gotowy- zawołałam a chłopacy przybiegli umyli ręce i zasiedliśmy wszyscy do stołu. Zaraz po obiedzie wszyscy razem poszliśmy do studia nagrywać piosenkę. Gdy ja śpiewałam Justin z Alankiem siedział za szybą i wsłuchiwał się
-Ale ty pięknie śpiewasz- Obdarował mnie Justin komplementem
-Oj tam Oj tam- Powiedziałam i wzięłam na ręce Alana bo płakał
-Nie możesz zmarnować swojego talentu. Pomogę ci rozwinąć go
-Ale Justin mi to nie jest potrzebne wyjdzie tylko z tego afera że ja chcę cię wykorzystać dla kariery
-Ale ty mnie nie wykorzystasz bo ja sam ci to zaproponowałem
Rozmawialiśmy jeszcze trochę i dokończyliśmy nagrywanie piosenki. Poszliśmy na górę Justin przebierał Alana a ja miałam chwilkę dla siebie więc postanowiłam wejść na Twittera zauważyłam że mam 40k obserwujących byłam w  szoku ale później zobaczyłam że Justin napisał żeby ludzie mnie obserwowali. Dodałam kilka tweetów;
"Dziękuję ci za wszystko J ;* <3"
"Tym pocałunkiem skradłeś moje serce <3"
I kilka innych.. Nie pisałam że to o JB bo i tak zapewne nikt mi nie uwierzy będą mnie tylko wyśmiewać i hejtować a tego nie chcę. Po godzinie wyłączyłam tt i zeszłam na dół do chłopaków którzy byli w salonie. Alan sobie spał a Justin miał gości niestety moich wrogów ze szkoły nienawidziłam ich Chris i Anna "królowie" szkoły
-Poznajcie moją współlokatorkę Victorię- Powiedział Justin i pokazał ręką na mnie
-Osz kurwa! My ją niestety znamy! - Powiedział zdziwiony moim widokiem Chris
-Co u ciebie w domu robi ta idiotka?! Justin kogo ty do domu sprowadzasz?! - Powiedziała plastikowa lala Ania.
Nie miałam ochoty tego słuchać podeszłam do Alan wzięłam go na ręce i zapłakana poleciałam na górę do pokoju. Wbiegłam do pokoju położyłam Alana do łóżeczka i zamknęłam drzwi, leżałam na łóżku i płakałam miał dość ciągłej krytyki! Nie rozumiałam jak Justin może się z takimi ludźmi przyjaźnić! Już nigdy nie wrócę do tej szkoły! Chciałabym im się kiedyś postawić ale ja nie mam na to odwagi! Przemyślałam tak w ciszy i we łzach nagle usłyszałam że ktoś chce wejść do mojego pokoju
-Nie chcę z nikim rozmawiać-Krzyknęłam
-Ale to ja Justin otwórz proszę cie ich już nie ma
-Wchodź!
-Słuchaj Vicki ja cię chciałem za nich przeprosić oni normalnie tacy nie są
-Justin ty nie masz za co przepraszać tylko jeśli oni tutaj będą często przychodzić to ja niestety ale się wyprowadzam!
-Nie bój się oni już tutaj nie przyjdą dopóki cię nie przeproszą za wszystko- Powiedział Justin i przybliżył się do mnie obejmując mnie ramieniem. Wtuliłam się w niego i zaczęłam płakać
-Mam nadzieję!
Powiedziałam Justin ujął moją twarz dłońmi spojrzał mi głęboko w oczy i mnie pocałował. To była najpiękniejsza chwila w moim życiu
-Justin dziękuję ci za to że jesteś przy mnie - Powiedziałam całując go jeszcze raz
-Vicki muszę ci to powiedzieć bo ja zakochałem się w tobie od pierwszej chwili gdy ujrzałem cię w parku na ławce gdy widzę jak zajmujesz się Alanem to mam ochotę was oboje mocno przytulić sprawiacie że moje serce szybciej bije. Alan jest dla mnie jak syn! I chcę zawsze przy was być i się wami opiekować- Powiedział Justin mocno mnie przytulając
-Justin  ja też się w tobie zakochałam! I dziękuję ci za wszystko gdyby nie ty dzisiaj nie miałabym gdzie mieszkać! Zapewne dalej siedziałabym w parku! Dziękuje ci za wszystko!
-Może przejdziemy się dzisiaj do kina wieczorem? Ty Ja we dwoje?
-Justin a co z Alanem?
-Moja mama chętnie się nim zajmie ona wszystko wie i nie widzi problemu
-to miło z jej strony! Podziękuję jej to co zbieramy się?
-Tak zbieramy! Tylko zadzwonię do mamy że może już przyjechać!
_______________________
Więc dodałam drugi rozdział! Mam nadzieję że wam się spodoba <3 Jak zawsze proszę o komentarze ;) Gdyby ktoś nowy chciałby byc informowany o nn to pisać na twitterze @AwwLiaam to mój twitter! <3 Nowy rozdział jutro może dzisiaj ale nie obiecuję ;) ~Wikaa

wtorek, 12 czerwca 2012

Rozdział1- Czy my się znamy?

Szepnął do mnie znany mi głos ale jeszcze nie rozpoznawałam kto to.
-Hej czy my się znamy? - Zapytałam nie pewnie trochę się bałam
-Oj tak przepraszam zapomniałem się przedstawić jestem Justin- Powiedział chłopak
-Miło mi Victoria jestem
-Co ty tutaj sama z dzieckiem robisz o 1 w nocy? Mam do ciebie pytanie może to trochę głupio zabrzmieć ale czy to jest twoje dziecko?
-Ja z Alankiem nie mam się gdzie podziać to długa historia może kiedyś ci ją opowiem. Nie nie to nie moje dziecko to tylko mój młodszy braciszek. Teraz ja mam głupie pytanie nie wiem czy mam dzisiaj zwidy czy co ale czy ty nie jesteś Justin Bieber?
-Tak to ja tylko proszę cię nie krzycz ani nie piszcz nie proś mnie o wspólne zdjęcie ani o autograf bo tutaj jest miejsce gdzie chcę od tego wszystkiego odpocząć chcę być zwykłym człowiekiem. To jest miejsce w którym mogę spokojnie posiedzieć i pomyśleć bez tych miliony dziewczyn krzyczących na mój widok. To jest cała magia właśnie tego miejsca.
-Nie będę cie prosić o autograf ani o nic z tych rzeczy po prostu myślałam że tak mi dzisiaj już odbija i że cię widzę. Tak masz rację te miejsce jest magiczne niesamowite i jedyne w swoim rodzaju bardzo lubię tutaj przebywać i oderwać się trochę od świata
-Dobra Vic jest już 3 w nocy a my siedzimy z małym dzieckiem w parku czas się zbierać. Jak mówiłaś że ty i Alan nie macie się gdzie podziać więc idziecie do mnie na razie tam zamieszkacie
-Ale Justin my nie chcemy ci zawracać głowy naszymi sprawami my sobie damy jakoś rady
-Ale nie ma mowy! idziecie do mnie! Nie pozwolę zostać wam tu samym całą noc idziemy.
Powiedział Justin i podał mi dłoń którą lekko ujęłam i wstałam chciałam wziąć wózek ale Justin mnie wyprzedził wyglądał bardzo słodko z wózkiem. Weszliśmy do auta i pojechaliśmy, po 5 minutach byliśmy pod wielką willa Justina ona była naprawdę ogromna jeszcze tak dużej na oczy nie widziałam. Weszłam do domu z Alankiem Justin zaprowadził nas do naszego tymczasowego pokoju i poszedł po nasze rzeczy na dół a ja w tym czasie zasypiałam Alana jednak mi się to nie udawało więc gdy Justin  przyszedł spróbował zrobić to za mnie a ja w tym, czasie mogłam spokojnie i swobodnie wypakować swoje i małego rzeczy, gdy już wszystko rozpakowałam zobaczy łam że Justin i Alan słodko razem śpią na łóżku wyglądali tak słodko że postanowiłam zrobić im zdjęcie aby ich nie obudzić przykryłam ich kocem. Poszłam do łazienki się umyć i przebrać w piżamę gdy wyszłam chłopacy dalej spali ja również byłam już bardzo zmęczona więc położyłam się koło Alana a z drugiej strony spał Justin. Gdy rano wstałam w łóżku nie było już Justina był tylko Alan który jeszcze spał, byłam ciekawa gdzie jest brunet ale moje wszystkie pytania rozwiało gdy do pokoju wszedł Justin z tacą w ręku a na tacy śniadanie
-Hej Vicki tutaj przyniosłem nam śniadanie. Przepraszam cie że wczoraj tak szybko usnąłem ale byłem bardzo zmęczony
-Hej o wygląda pysznie. Nie masz za co przepraszać każdemu się zdarza ale muszę ci powiedzieć że ty i Alan słodko razem wyglądaliście gdy tak oboje spaliście więc postanowiłam zrobić wam zdjęcie. - Powiedziałam i pokazałam Justinowi zdjęcie na mojej komórce które było moją tapetą. Justin na widok zdjęcia się uśmiechnął i przesłał sobie je na swoją komórkę i wrzucił na Twittera podpisując "Noc ze słodkim Alankiem"
-Co dzisiaj masz zamiar robić?-Zapytałam Justina
-Ja w domowym studiu będę nagrywał nową piosenkę na płytę. Ale zanim zacznę nagrywać opowiesz mi dlaczego wczoraj sama o 1 w nocy siedziałaś z Alanem.
-Dobrze opowiem ci....
-O kurcze twój tata zachował się podle ale wszystko będzie dobrze - Powiedział Justin i mnie przytulił i wytarł moje łzy z policzków
-Justin dziękuję że pozwoliłeś mi i Alanowi na jakiś czasu u ciebie zamieszkać!
-Nie ma za co dziękować. Może dzisiaj razem z Alanem będziecie mi towarzyszyć przy nagrywaniu piosenki?
-Jeśli nie będziemy ci przeszkadzać to czemu nie. Ale może weźmiesz ze sobą tylko Alana a ja za ten czasu ugotuję coś na obiad
-Okey
Powiedział Justin i właśnie wtedy skończyliśmy jeść śniadanie więc Justin odniósł tacę do kuchni ja poszłam się przebrać i umyć Justin zrobił to samo. Koło godziny 9 obudził się Alan przebrałam go i nakarmiłam zeszliśmy razem na dół do Justina który śpiewał Boyfriend i grał na gitarze posadziłam Alanka przed telewizorem i włączyłam mu jego ulubioną bajkę, podeszłam do Justina i zaczęłam z nim śpiewać
-To było niesamowite pięknie śpiewasz! Masz talent
-A tam talent po prostu sobie śpiewałam
-Słuchaj masz talent! Wiele osób chciało by mieć taki głos jak ty mam propozycje może byś chciała dzisiaj razem ze mną nagrać ta piosenkę?
-Myślisz że to dobry pomysł? Bo wiesz ja jestem zwykłą dziewczyną a ty jesteś Justin Bieber
-I co z tego ty jesteś niezwykła to jak?
-No okey
Zgodziłam się po namawianiu Justina i wzięłam się za robienie obiadu Justin przyszedł do kuchni, przez przypadek upadł mi widelec więc chciałam go podnieść w tym samym czasie Justin chciał zrobić to samo niechcący stuknęliśmy  się głowami
-Przepraszam ...- Powiedział Justin i wtedy mnie pocałował
____________
Więc napisałam 1 rozdział trochę mi to zajęło bo miałam już go napisany i niechcący mi się usunął byłam trochę wkurzona ale napisałam go jeszcze raz! Jak wam się podoba? Komentujcie ! Następny rozdział gdy będą 3 komentarze ;) ~Wikaa

Prolog!

Siedziałam w domu z bratem ojca jak zwykle nie było był w pracy. Bawiłam się z Alankiem układaliśmy klocki nagle  tata dostał sms-a akurat dzisiaj zapomniał telefonu wziąć ze sobą więc zobaczyłam od kogo to nadawca sms-a był zapisany w telefonie taty pod nazwą "Misia" trochę było to dziwne ale jak zobaczyłam co jest w tym sms-ie juz wiedziałam o co chodzi okazało się że mój tata ma kochankę nie mogłam w to uwierzyć bo przecież minął dopiero miesiąc od śmierci mamy a on już ma nową zastanawiałam się też czy może ojciec już wcześniej nie miał romansu z tajemniczą Misią może okłamywał mamę i zamiast tak długo siedzieć w pracy siedział u tej ździry. Byłam bardzo wkurzona i czkałam aż ojciec wróci do domu aby powiedzieć mu że go nienawidzę za to co zrobił. Koło godziny 21 gdy Alanek już spał do domu wrócił tata ja siedziałam zła w kuchni z gazetą w ręku obok leżał jego telefon
-Hej córuś a ty jeszcze nie śpisz?
-Nie a od kiedy cię to wgl. interesuje?! Nagle zacząłeś się mną przejmować?
-Chyba dzisiaj wstałaś lewą nogą...
-Możliwe! Gdzie byłeś?!
-Jak to gdzie w pracy! A co to jakieś przesłuchanie?! Chyba ci się coś pomyliło smarkulo
-Tak ja smarkula? A to ty się zachowujesz jak małe dziecko! Ja wszystko wiem  wiem o twoim romansie z Misią akurat tak się złożyło że gdy cię nie było ona posłała do ciebie sms-a "Hej misiu dzisiaj jak zawsze o 18 u mnie! Zabawimy się troszkę! Twoja misia" To jest obrzydliwe! Jak możesz?! Miesiąc po śmierci matki?!Nienawidzę cię!
-Ale...
Nie dałam mu dokończyć, pobiegłam do swojego pokoju spakowałam kilka swoich rzeczy poszłam do pokoju Alanka wzięłam kilka jego rzeczy go wsadziłam do wózka i wybiegłam z domu. Nie miałam dokąd iść żadnej rodziny nie miałam wszyscy mieszkali w Polsce nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Pierwsze co mi na myśl przyszło to pójście do parku usiąść na ławkę i wszystko spokojnie przemyśleć. Siedziałam w parku nikogo nie było była już późna pora więc było ciemno Alan grzecznie spał a ja myślałam co będzie dalej, nagle ktoś usiadł koło mnie na ławce nie wiedziałam kto to by było tak bardzo ciemno
-Hej
__________
Więc macie taki przedsmak przed opowiadaniem mam nadzieję że prolog wam się podoba. Proszę o komentarze zaraz dodam 1 rozdział może będą dzisiaj 2 nie wiem na ile czas mi pozwoli ;) !Wikaa

Bohaterzy

Victoria 15 lat ma młodszego brata Alana jej matka zginęła w wypadku samochodowym miesiąc temu została sama z bratem i ojcem którego prawie cały czas nie ma w domu.
Młodszy brat Vicki 
Justin Bieber 18 lat wielki gwiazdor który osiągnął wszystko dzięki swojemu talentowi.
Chris Najlepszy kumpel Justina chodzi razem z Vicki do szkoły zbytnio się nie lubią 
Anna dziewczyna Chrisa kumpela Justina również chodzi z Vicki do szkoły nienawidzi jej wyśmiewa się z niej. Anna jest "królową" szkolną
_________
Mam nadzieję że bohaterowie się wam spodobali. Zaraz dodam Prolog. ;) ~Wikaa

Kilka słów wstępu ;3

Siemka jestem Wiktoria lubię jak się mówi na mnie Wika ;) Mam 14 lat kocham sport dlatego też trenuję biegi od roku. Miałam już wiele blogów ale nie miałam jeszcze żadnego z opowiadaniem o Justinie więc postanowiłam napisać. Więc rozdziały będą dosyć często ale znowu nie tak często bo teraz koniec roku to trochę jest zamieszanie ale w Wakacje będzie nowy rozdział codziennie! Mam nadzieję że opowiadanie wam się spodoba. Opowiadanie będzie pisane z perspektywy dziewczyny która pozna Justina itd... Bohaterów dodam jeszcze dzisiaj prolog i 1 rozdział też ;) Jeszcze kilka słów do Justina jestem jego wielką fanką od 3 lat jestem również fanką One Direction!
~Wikaa