-Ciepło dzisiaj jak nigdy- Powiedział do mnie Justin
-No jest 40 stopni w cieniu
-Mamo lozlożymy baseń ?-Skierował do mnie pytanie Alan
Może wam się wydawać dziwne że mój brat mi gada mamo ale małe dziecko po stracie matki mówi byle komu mama tą osobą byłam ja jako jego starsza siostra.Oczywiście jak Alan będzie starszy to powiem mu że ja jestem jego siostrą a matka zginęła.
-Kochanie ale teraz chcesz rozkładać basen? -Powiedziałam do małego
-Justin lozlożymy baseń ? - Tym razem pytanie było skierowane do Justina
-Pewnie. A pomożesz mi jak mężczyzna?
-Nio pewnie -Powiedział Alan łapiąc Justina za rękę
-Kocham cię- wyszeptał Justin z uśmiechem idąc z małym do garażu po basen.
Po 5 minutach wyszli Alan z mega uśmiechem na twarzy a Justin trzymając basen. Znaleźli odpowiednie miejsce na basen i zaczęli rozkładać gdy już rozłożyli basen Alan powiedział
-Tato idziemy do domciu po wodę? -Czy ja dobrze usłyszałam Alan powiedział do Justina tato? To było wyśmienite uczucie słysząc te słowa.
-To ty idź a ja pójdę na chwilkę do mamy-odpowiedział Justin
Mały poszedł do domu po węża ogrodowego a Justin podbiegł do mnie z wielkim uśmiechem na twarzy i powiedział
-On powiedział do mnie tato. Najszczęśliwszy dzień w moim życiu- usiadł obok mnie i mnie pocałował-Czuję się świetnie Kocham go jak własnego syna-tym razem poleciała mu łezka po policzku którą ja lekko wytarłam moja dłonią
-Justin cieszę się tak bardzo jak ty. Nie płacz kotku. - Powiedziałam przytulając go
-Kocham was- Powiedział i zobaczył że Alan idzie to podszedł do niego wziął go na ręce i dał buziaka w policzek katem spoglądając na mnie i puszczając mi oczko. Po 10 minutach Alan wskoczył wesoło do dużego basenu a mój chłopak wrócił do mnie. Usiadł i z uśmiechem patrzał na małego jak w basenie się bawi.
-Kocham go wiem że się powtarzam ale jak własnego syna tego uczucia nie da się opisać. Mały sprawia mi tyle radości.-Powiedział słodko Justin
-Cieszę się tato- Powiedziałam lekko się śmiejąc
-Musze to ogłosić na twitterze ze oficjalnie zostałem tatą
-Tak a później będzie miliony plotek
-i co z tego.- Powiedział Justin wyciągnął swojego i'phone załączył Twittera i napisał tweeta
"Oficjalnie zostałem tatą Alanka" Pokazał mi swój wpis. zaraz po tym zamknął twittera.
-Mam dla ciebie niespodziankę- Powiedział tajemniczo-Zamknij oczy - Zrobiłam to co chciał poczułam że bierze mnie na ręce zaczął biec nie wiem gdzie nagle chlast i jestem w basenie. Alan się śmiał a ja się wkurzyłam
-JUSTIN!!!!!!!!!!!!- wykrzyczałam i zaczęłam za nim biec. Gdy go złapałam zaczęłam się do niego przytulać aby cała woda ze mnie była na nim, po kilki minutach tak się stało Justin był tak samo mokry jak ja .
-Ty wariacie- Powiedziałam lekko szturchając go w ramie.On w tym samym momencie objął mnie ramieniem.
-To na 3,4 wskakujemy razem do basenu? -powiedział z wielkim uśmiechem
-Okey- Powiedziałam i złapałam go za rękę krzycząc- 1, 2, 3, 4! TERA!- i we dwoje polecieliśmy do basenu. Wskoczyliśmy tak mocno że aż pochlapaliśmy Alana który zaraz po tym jak się wynurzyliśmy przypłynął do nas. Basen był głęboki więc Alan pływał w naramiennikach. Chwilę posiedzieliśmy w wodzie i wyszliśmy na huśtawkę z powrotem. Siedzieliśmy otuleni ręcznikiem.
-Mam pomysł maleńka
-Jaki? mam się bać?
-Może jutro pojechalibyśmy do mojego ojca go odwiedzić poznałabyś moje rodzeństwo, wiesz matkę już znasz to ojca też najwyższy czas poznać.
-No dobrze chętnie go poznam, Alan za pewnie się będzie cieszyć bo się pobawi z twoim rodzeństwem-powiedziałam i zawołałam Alan
- Wychodź mały już z wody. Widać że ci już zimno masz aż fioletowe usta z zimna.
-mamo ale ja jescie zostane -Powiedział
-Nie Alan wyjdź będzie jeszcze wiele okazji
-Nio dobse. - powiedział smutny a Justin poszedł po niego otulił go ręcznikiem i wziął na ręce. Oby dwoje usiedli na huśtawce i teraz byliśmy tam całą rodzinką
-Alan jutro jedziemy do taty Justina poznasz brata i siostrzyczkę Justina dobrze? -Zapytałam
-Oni są w twoim wieku - dodał Justin
-A tata ma rodzeństwo? -Zapytał
-No mam
-Dobse to moziemy pojechać -Zgodził się Alan posiedzieliśmy jeszcze chwilkę i weszliśmy do środka bo była godzina 20 i zazwyczaj o tej porze mały już spał. Zjedliśmy jeszcze kolację uspałam małego ,. Ja i Justin umyliśmy się i tez poszliśmy spać po męczącym dniu.
__________________________
Siemsko! <3 Jak wam się rozdział podoba? Ja już po wakacjach więc rozdziały będą codziennie dodawane :P PA :*




