wtorek, 12 czerwca 2012

Rozdział1- Czy my się znamy?

Szepnął do mnie znany mi głos ale jeszcze nie rozpoznawałam kto to.
-Hej czy my się znamy? - Zapytałam nie pewnie trochę się bałam
-Oj tak przepraszam zapomniałem się przedstawić jestem Justin- Powiedział chłopak
-Miło mi Victoria jestem
-Co ty tutaj sama z dzieckiem robisz o 1 w nocy? Mam do ciebie pytanie może to trochę głupio zabrzmieć ale czy to jest twoje dziecko?
-Ja z Alankiem nie mam się gdzie podziać to długa historia może kiedyś ci ją opowiem. Nie nie to nie moje dziecko to tylko mój młodszy braciszek. Teraz ja mam głupie pytanie nie wiem czy mam dzisiaj zwidy czy co ale czy ty nie jesteś Justin Bieber?
-Tak to ja tylko proszę cię nie krzycz ani nie piszcz nie proś mnie o wspólne zdjęcie ani o autograf bo tutaj jest miejsce gdzie chcę od tego wszystkiego odpocząć chcę być zwykłym człowiekiem. To jest miejsce w którym mogę spokojnie posiedzieć i pomyśleć bez tych miliony dziewczyn krzyczących na mój widok. To jest cała magia właśnie tego miejsca.
-Nie będę cie prosić o autograf ani o nic z tych rzeczy po prostu myślałam że tak mi dzisiaj już odbija i że cię widzę. Tak masz rację te miejsce jest magiczne niesamowite i jedyne w swoim rodzaju bardzo lubię tutaj przebywać i oderwać się trochę od świata
-Dobra Vic jest już 3 w nocy a my siedzimy z małym dzieckiem w parku czas się zbierać. Jak mówiłaś że ty i Alan nie macie się gdzie podziać więc idziecie do mnie na razie tam zamieszkacie
-Ale Justin my nie chcemy ci zawracać głowy naszymi sprawami my sobie damy jakoś rady
-Ale nie ma mowy! idziecie do mnie! Nie pozwolę zostać wam tu samym całą noc idziemy.
Powiedział Justin i podał mi dłoń którą lekko ujęłam i wstałam chciałam wziąć wózek ale Justin mnie wyprzedził wyglądał bardzo słodko z wózkiem. Weszliśmy do auta i pojechaliśmy, po 5 minutach byliśmy pod wielką willa Justina ona była naprawdę ogromna jeszcze tak dużej na oczy nie widziałam. Weszłam do domu z Alankiem Justin zaprowadził nas do naszego tymczasowego pokoju i poszedł po nasze rzeczy na dół a ja w tym czasie zasypiałam Alana jednak mi się to nie udawało więc gdy Justin  przyszedł spróbował zrobić to za mnie a ja w tym, czasie mogłam spokojnie i swobodnie wypakować swoje i małego rzeczy, gdy już wszystko rozpakowałam zobaczy łam że Justin i Alan słodko razem śpią na łóżku wyglądali tak słodko że postanowiłam zrobić im zdjęcie aby ich nie obudzić przykryłam ich kocem. Poszłam do łazienki się umyć i przebrać w piżamę gdy wyszłam chłopacy dalej spali ja również byłam już bardzo zmęczona więc położyłam się koło Alana a z drugiej strony spał Justin. Gdy rano wstałam w łóżku nie było już Justina był tylko Alan który jeszcze spał, byłam ciekawa gdzie jest brunet ale moje wszystkie pytania rozwiało gdy do pokoju wszedł Justin z tacą w ręku a na tacy śniadanie
-Hej Vicki tutaj przyniosłem nam śniadanie. Przepraszam cie że wczoraj tak szybko usnąłem ale byłem bardzo zmęczony
-Hej o wygląda pysznie. Nie masz za co przepraszać każdemu się zdarza ale muszę ci powiedzieć że ty i Alan słodko razem wyglądaliście gdy tak oboje spaliście więc postanowiłam zrobić wam zdjęcie. - Powiedziałam i pokazałam Justinowi zdjęcie na mojej komórce które było moją tapetą. Justin na widok zdjęcia się uśmiechnął i przesłał sobie je na swoją komórkę i wrzucił na Twittera podpisując "Noc ze słodkim Alankiem"
-Co dzisiaj masz zamiar robić?-Zapytałam Justina
-Ja w domowym studiu będę nagrywał nową piosenkę na płytę. Ale zanim zacznę nagrywać opowiesz mi dlaczego wczoraj sama o 1 w nocy siedziałaś z Alanem.
-Dobrze opowiem ci....
-O kurcze twój tata zachował się podle ale wszystko będzie dobrze - Powiedział Justin i mnie przytulił i wytarł moje łzy z policzków
-Justin dziękuję że pozwoliłeś mi i Alanowi na jakiś czasu u ciebie zamieszkać!
-Nie ma za co dziękować. Może dzisiaj razem z Alanem będziecie mi towarzyszyć przy nagrywaniu piosenki?
-Jeśli nie będziemy ci przeszkadzać to czemu nie. Ale może weźmiesz ze sobą tylko Alana a ja za ten czasu ugotuję coś na obiad
-Okey
Powiedział Justin i właśnie wtedy skończyliśmy jeść śniadanie więc Justin odniósł tacę do kuchni ja poszłam się przebrać i umyć Justin zrobił to samo. Koło godziny 9 obudził się Alan przebrałam go i nakarmiłam zeszliśmy razem na dół do Justina który śpiewał Boyfriend i grał na gitarze posadziłam Alanka przed telewizorem i włączyłam mu jego ulubioną bajkę, podeszłam do Justina i zaczęłam z nim śpiewać
-To było niesamowite pięknie śpiewasz! Masz talent
-A tam talent po prostu sobie śpiewałam
-Słuchaj masz talent! Wiele osób chciało by mieć taki głos jak ty mam propozycje może byś chciała dzisiaj razem ze mną nagrać ta piosenkę?
-Myślisz że to dobry pomysł? Bo wiesz ja jestem zwykłą dziewczyną a ty jesteś Justin Bieber
-I co z tego ty jesteś niezwykła to jak?
-No okey
Zgodziłam się po namawianiu Justina i wzięłam się za robienie obiadu Justin przyszedł do kuchni, przez przypadek upadł mi widelec więc chciałam go podnieść w tym samym czasie Justin chciał zrobić to samo niechcący stuknęliśmy  się głowami
-Przepraszam ...- Powiedział Justin i wtedy mnie pocałował
____________
Więc napisałam 1 rozdział trochę mi to zajęło bo miałam już go napisany i niechcący mi się usunął byłam trochę wkurzona ale napisałam go jeszcze raz! Jak wam się podoba? Komentujcie ! Następny rozdział gdy będą 3 komentarze ;) ~Wikaa

5 komentarzy:

  1. Suuper ^_^ Czekam na kolejny! Informuj mnie na TT @ZaynAndMyBed :) Love ya xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też chcę mieszkać z Justinem ! Jest ciekawie, czekam na więcej ; ))
    @my_own_rainbow xx

    zapraszam na www.kochaj-mimo-wszystkiego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń